Dlaczego nie kupować BRAVERANU? Przeczytaj moją opinie na jego temat.

Problem z potencją

Dyskretny problem.

Dzisiaj poruszymy dość nietypowy problem. Jest to problem, który dotyka dziesiątki jak nie setki tysięcy mężczyzn rocznie w samej Polsce. A mianowicie jest to problem z potencją. Bardzo mało mężczyzn o tym mówi, boja się z tym iść nawet do lekarza. Dlatego postanowiłem poruszyć ten problem i powiedzieć jak to dokładnie wyglądało u mnie.

Od czego się zaczęło.

Zaczęło się dość niewinnie, wtedy jeszcze nie wiedziałem, że będzie z tym problem. Gdy szedłem z żoną do łóżka, ciężko mi było osiągnąć erekcje całkowitą. Ba początki bagatelizowałem problem. Uważałem, że to nic takiego, że to po prostu chwilowe. Niestety nie minęło pół roku, a problem się pogarszał, nie wiedziałem, że to działa w tak szybkim tempie. Postanowiłem, że trzeba cos z tym zrobić.

Od czego zacząłem?

Oczywiście nie poszedłem do lekarza, ani nawet do internetu po opinie. Na swój genialny pomysł wpadłem siedząc przed telewizorem. „Gdy konar nie chce zapłonąć, weź braveran” „Efekt po braveranie, masz na zawołanie” no nie powiem, są to chwytliwe hasła marketingowe, i chyba dałem się na to złapać. Poszedłem do apteki i zakupiłem sobie 2 opakowania braveranu. Dlaczego aż 2? Ponieważ są sprzedawane w paczkach po 8 sztuk. Stwierdziłem, że nie będę biegać co parę dni do apteki…

Jak efekty Braveranu?

Po tych reklamach spodziewałem się chyba cudu. Myslałem, że od pierwszej tabletki będzie po problemie. Niestety nie. Po pierwszej tabletce zero zmian. Pomyślałem, że trzeba brać ten braveran regularnie, to wtedy na mnie zadziała. Skończyłem pierwsze opakowanie, moja irytacja nieco wzrastała, żona ciągle dopytywała, o co chodzi. W połowie drugiego opakowania wiedziałem, że to już nie ma sensu. Może po prostu byłem odporny na braveran? Sam nie wiem.

braveran

Wizyta u lekarza.

Żona w końcu przekonała mnie do wizyty u lekarza. Zgodziłem się. Poszedłem czym prędzej. Jak się okazuje, nie jest to jakaś straszna rozmowa. Lekarze są przyzwyczajeni do tego typu schorzeń. Albo ja po prostu dobrze trafiłem, na bardzo miłego doktorka. Pan doktor uświadomił mi, że sam braveran nie byłby mi w stanie pomóc. Jest to tylko suplement diety, a mój problem jest nieco bardziej skomplikowany. Co było przyczyna mojego problemu?

  • palenie papierosów – wypalałem chyba z paczkę dziennie
  • mało ruchu – no przyznaje się, że sportowcem nie jestem i wolę siedzieć przed telewizorem niż iść na chociażby spacer
  •  stres – niech się wypowie w komentarzu ten, kto nie ma stresującej pracy, codziennie wracam strasznie rozdrażniony z pracy a do tego praca na zmianach, słabo się przez to wysypiam
  • złe odżywianie – przez to, że nie chciało mi się nigdy za dużo ruszać oraz wolałem mieć wszystko podane gotowe na talerzu, wolałam jeść gotowe jedzenie, a jeszcze lepiej iść na jakiegoś burgera albo kebaba, na dłuższą metę nie jest to dobre dla naszego organizmu.

Co mi pomogło?

Lekarz przekonał mnie do zmiany trybu życia. Codziennie zabieram żonę na mały spacerek po parku, dosłownie 30-40min, taki ruch co wieczór dobrze wpływa na nasze krążenie. Z papierosami nie idzie mi tak łatwo, ale łatwo było zmienić nawyki żywieniowe, już nie jem tak często na mieście, a spożywam więcej owoców i warzyw przez co straciłem już 6kg! Dodatkowo lekarz polecił mi zmianę Braveranu na Vigrax. Jest to nieco silniejszy, a zarazem skuteczniejszy lek na leczenie potencji. Nie jest on jeszcze dostępny w większości Polskich aptek, ale można go zamówić na stronie producenta tutaj www.vigrax.pl. Podobno bardzo popularny na zachodzie Europy, między innymi w niemczech, a co tego pakowany po 60 szt w opakowaniu, a nie po 8 jak braveran. Jak się okazało, coś w tym musiało być, poszperałem troszkę w internecie i każdy ranking suplementów mówił to samo. Tutaj macie taki przykładowy jeden z kilku które znalazłem www.problemyzpotencja24.pl

Vigrax opakowanie

Jakie miałem efekty?

Po zmianie leczenia z braveranu na vigrax oraz zmianie trybu życia miałem błyskawiczne efekty. No, błyskawiczne jak dla kogo, po tygodniu widziałem poprawę, już nie byłem tak ‚sflaczały’ jak na początku, a i kochać mi się chciało trochę bardziej. Nie minął miesiąc a ja się czuje jak osiemnastolatek.
Sam mam nauczkę na kolejny raz. Zanim posłucham czegoś z telewizji lub też sam wpadnę na jakiś genialny pomysł to poszperam najpierw w internecie, podejrzewam, że wyjdę na tym dużo lepiej. A wam życzę powodzenie i dokonywujcie dobrego wyboru 🙂

Reklamy

Kiedy dotyka nas problem z erekcją

avatar_102_page

Mimo że w każdym związku życie seksualne jest ważnym elementem to niektórzy mężczyźni mają z tym bardzo duży problem. Pod nazwą jaką jest erekcja kryje się po prostu problem ze wzwodem.

Warto podkreślić, że statystyki mówią, o tym że problem z erekcją występuje nawet na jeden z pięciu zbliżeń co sprawia, że jest to bardzo poważny problem. Żeby jednak móc uniknąć zażenowania ze strony naszej ukochanej warto rozpoznać, czy mamy problem z erekcją. Nie jest to jednak takie łatwe, ponieważ większość mężczyzn zauważa ten kłopot dopiero podczas stosunku z kobietą.

 

Problem z erekcją kobieta może rozpoznać u mężczyzny między innymi po tym, że mężczyzna unika zbliżenia jak ognia, ponieważ jest jedna z konsekwencji tego problemu. Warto jednak wiedzieć, że u dwudziesto letniego mężczyzny kłopot ten będzie wyglądał trochę inaczej niż u na przykład sześćdziesięciolatka. Jest to spowodowane tym, że w tym pierwszym przypadku plemniki dopiero się rozwijają, a w drugim dochodzi do zmniejszenia ich produkcji.